Na targu

At the market

Od dwudziestu lat handluję. Prawdę mówiąc, wychowałem się na tym placu, tak od małego! Znam całe rodziny i ich kolejne pokolenia, które przychodzą kupować ode mnie. Na przestrzeni lat dużo się zmieniło. Ludzie zakochali się w supermarketach. Nie obchodzi ich to, że o 5 rano wystawiam towar i stoję na targu przez kolejne 12 godzin; niezmiennie od pory roku, czy to przy minus 15 stopniach w zimie czy w ponad 30 stopniowym upale. Taka moja praca, tak zarabiam na życie. Ale nigdy nie przestaję się uśmiechać do przechodniów, często ich zagaduję i zawsze jestem otwarty.

I have been a seller for twenty years. To be honest I grew up at this square, I've been here since I was very young! I know the whole families and the next generations who come to buy from me. A lot has changed throughout the years. People fell in love with the supermarkets. They don't care about the fact that I set up goods at 5 in the morning and then I spend the next 12 hours at the market no matter the weather - whether it's 15 below zero in winter or 30 degrees above zero in the summer. This is my job and this is what I do for a living. I never stop smiling to passers-by. I always try to talk to them and I am very open.